Półwysep Iberyjski: podsumowanie wyjazdu

Podsumowanie wyjazdu na Półwysep Iberyjski to dla nas bardzo ważny wpis. Po pierwsze, pomoże nam sobie przypomnieć, co warto zabrać w przyszłości, a co było zbędne, co się sprawdziło, a co okazało się kompletną klapą. Sztukę podróżowania trzeba stale udoskonalać. Po drugie, wydaje nam się, że może to być interesujące dla innych osób, które podobnie jak my lubią eksplorować na własną rękę, bez pośrednictwa agencji turystycznych.

Komunikacja

Na dłuższą wyprawę raczej warto wziąć ze sobą dodatkowy telefon i kupić lokalną kartę. Ważne, żeby miał funkcję udostępniania Internetu (tethering). Wieczne przekładanie własnej w tę i z powrotem to bardzo upierdliwe zajęcie, a karty SIM mają to do siebie, że lubią się gubić.

Publikowanie wpisów z telefonu to bardzo mozolne i niewdzięczne zajęcie. Nie wszystkie strony mają prawidłowe wersje mobilne, tak jak np. system blogowy WordPress (na którym oparta jest nasza strona). Zdjęcia lubią się przemieszczać, tekst rozjeżdżać, a kopiowanie wcześniej przygotowanych rzeczy to wciąż minimum godzina na każdy wpis. Aplikacja WordPress na telefony jest z kolei zbyt uproszczona. Tu sprawdzi się raczej mały, sprawny laptop typu 2w1 z wytrzymałą baterią.

Doskonale sprawdził się panel słoneczny i powerbank od Powertraveller. Panel słoneczny mogliśmy też bez problemu podpiąć do powerbanka Samsung. Byliśmy w zasadzie niezależni od gniazdek. Oczywiście, gdybyśmy mieli ze sobą laptopa, wyjście 12V oraz 5V 1A i panel słoneczny o wydajności 3 watów to zdecydowanie za mało, więc w przyszłości będziemy potrzebować czegoś znacznie większego.

Przydałoby się nam także zwykłe walkie-talkie. Nie raz zdarzało się, że byliśmy od siebie oddaleni i musieliśmy coś omówić, albo upewnić się, że wszystko jest w porządku. Telefony kosztują, radio – tylko prąd, który i tak mieliśmy za darmo.

Nawigacja

Mapy PocketEarth z dodatkiem topograficznym sprawdziły się znakomicie. Ani razu nie wyprowadziły nas w pole. Mało tego, na mapach zaznaczone są ścieżki, których nie znajdzie się w Google Maps i nie wypatrzy na zdjęciach satelitarnych. Włącznie z takimi smaczkami, jak przejście przez rozdzielnię elektryczną. Kto to tam umieścił, nie mamy zielonego pojęcia, ale ten skrót zakończony niewielką furtką w metalowym ogrodzeniu zaoszczędził nam parę kilometrów. Polecamy tym bardziej, że Pocket Earth można używać offline, ściągając wcześniej wybrany obszar. Podobnie rzecz ma się z Google Maps, są one znacznie dokładniejsze w miastach, jednak warto pamiętać, że pliki są dość spore. Dla porównania obszar Lizbony to 250 MB, a po ściągnięciu są one dostępne w telefonie jedynie przez 31 dni.

Doskonalimy nawigację i narzędzia. Przyda się w podróży przez Amerykę Południową.

Doskonalimy nawigację i narzędzia. Przyda się w podróży przez Amerykę Południową.

Zegarek Garmin Fenix 3 okazał się strzałem w dziesiątkę. Nagraliśmy parę tras, wraz z monitoringiem czasu, odległości, tętna. Zegarek ostrzega też przed nagłymi zmianami pogody, przypomina o zachodzie słońca, a po zaprogramowaniu trasy informuje, jeśli idzie się w złym kierunku. Jedyny problem to synchronizacja, bo wczytanie map wymaga połączenia z Internetem, nie wystarczy do tego telefon (jak w przypadku zegarków nawigacyjnych Suunto).

Transport

W zależności od możliwości finansowych… Niestety, kilkudniowe pobyty w większości stolic i miast europejskich to niezły wydatek na komunikację publiczną. Jednorazowe bilety nigdzie się nie opłacają. Warto kupić bilet łączony na wszystkie rodzaje komunikacji, strefy i czas. Często wygodne są dobowe, 3-dniowe czy weekendowe. Warto sprawdzić w informacji jak działa system komunikacji w danym mieście. Z racji tego, że metro nie było naszym ulubionym środkiem komunikacji, kupiliśmy karty na doładowania w Lizbonie. 0.5€ za kartę i możliwość doładowań od 3€. Średnio jeden przejazd dowolnym środkiem komunikacji kosztuje nieco ponad 1€. Przydało się na podróż na drugą stronę Tejo i powrotną na lotnisko – bo tu metro dojeżdża bezpośrednio na lotnisko, co jest oczywiście bardzo wygodne. W wyszukiwaniu połączeń przyjazna dla nas była aplikacja Lisboa MOVE-ME, coś na wzór JakDojadę, oraz wyszukiwanie połączeń w Google Maps.

Karta na doładowania.

Karta na doładowania.

Kolejna sprawa to taksówki i przewóz osób. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że Uber wychodzi znacznie taniej. Do tego wprowadzili już możliwość zamawiania auta na konkretną godzinę i ulubionych kierowców oraz możliwość zamówienia przejazdu z przekierowaniem z aplikacji GoogleMaps. Sprawdza się to za granicą. Nie szukasz euro czy innej waluty, zawsze ściąga z karty, kwota nie jest zwykle wyższa niż cena za 2 osoby używając komunikacji miejskiej. A kierowcy? Co tu dużo mówić. Zawsze czymś zaskoczą, opowiedzą, wskażą interesujące miejsca.

Pociągi dalekobieżne. Wiadomo, drogie, jednak przy większej ilości przesiadek cena gwałtownie maleje. To w końcu nasz wybór ile chcemy jechać. Mimo kilku niewygód polecam sprawdzić autobus – łatwo o bezpośredni, a cenowo też zwykle wypada podobnie jak pociągi. Jednak miłą alternatywą, która tym razem niestety nam nie pasowała, jest BlaBlaCar. Każde państwo ma swoją własną stronę, wchodźcie i sprawdzajcie. To najczęściej najszybsza i najtańsza opcja na dalszą podróż 😉

Skoro mowa o pieniążkach, pozostała jeszcze opcja „for free” i „for fun”, czyli jazda stopem. Jeden z najprzyjemniejszych środków komunikacji! To za sprawą ludzi, którzy się zatrzymują. Bo to oni tworzą cała atmosferę, to oni opowiadają o tym, kim są i co słychać w ich okolicach. Warto posłuchać i zmienić swoje plany, lokalni zawsze najlepiej doradzą – tego się trzymajmy!

Wyżywienie

Jako adepci sztuki kuchennej kochamy dobre jedzenie. Dlatego najczęsciej wybieraliśmy restauracje jako formę wyżywienia. Bo to właśnie tam, w tych małych, niedrogich można poznać prawdziwe lokalne smaczki. W całej Portugalii i Hiszpanii bardzo popularne są bazary z jedzeniem. Można się tu najeść za kilka euro, a do tego nie jest się ograniczonym menu z jednej restauracji. Wybór – spory, od ciepłych i zimnych przekąsek, przez zupy do dań głównych.

Sałatka z ośmiornicy w Lizbonie.

Sałatka z ośmiornicy w Lizbonie.

Czasami też, szykowaliśmy jedzenie na własną rękę. I tu zaczyna się problem. Akcesoria kuchenne z reguły zajmują dużo miejsca i kilogramów. W zależności od rodzaju wyjazdu zastanówmy się czy warto wszystko zabierać. Osobiście uważamy za niezbędnik na każdy wyjazd sztućce (nawet małe plastikowe w wersji 3w1 z Decathlonu), jakiś kubek i pojemnik do podgrzewania. Kuchenka – na krótki wyjazd sprawdziła się zwykła, wojskowa kuchenka polowa na stałe paliwo. Jedna kostka paliwa od Embit wystarcza na zagrzanie 700 ml wody (oczywiście zależy od temperatury na zewnątrz, na lodowcu to za mało). Na dłuższy wyjazd, niezależnie gdzie, najbardziej uniwersalnym sprzętem będzie kuchenka wielopaliwowa, co mamy zamiar kupić w najbliższej przyszłości.

Prosta kuchenka polowa.

Prosta kuchenka polowa.

Wyposażenie

Mokre chusteczki. Chyba najbardziej niezastąpiony środek zaradczy. Nie raz tak „wzięliśmy prysznic”, umyliśmy naczynia, czy ręce z brudu. Niezbędnik każdego podróżnika 🙂

Nie zapominajmy o przygotowaniu medycznym. Pigułki na ból, zapalenia, problemy żołądkowe, przeziębienie – o tym nie trzeba wspominać. Nam zabrakło środków na poparzenia słoneczne. Tu polecam pantenol lub alantan oraz obowiązkowo coś tłustego do skóry, Paulina najchętniej używa oliwkę Bambino dla dzieci.

Kłódka – przydatna w większości hosteli na świecie. Zastawiając bagaż w szafeczce, za którą trzeba i tak zapłacić, można oszczędzić mając własną kłódkę. Dwie przydają się np. do zamknięcia namiotu – niby błahy patent, jednak przy monitoringu pól kempingowych takie rzeczy łatwo wychodzą.

 

A może wy, nasi drodzy czytelnicy macie coś jeszcze do dodania? Zachęcamy do pisania komentarzy, może nie tylko my skorzystamy z dodatkowych porad!

 

2 odpowiedzi do artykułu “Półwysep Iberyjski: podsumowanie wyjazdu

    1. Paulina Pakszys Autor

      To proponuję zabierać ze sobą jeszcze klej 🙂
      P.S. Prezerwatywy są dobre, ale jako zbiornik na wodę w podróży! Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *